Ferma ukorzeniania
..... pod Opolem jakiś dobry czas temu pewne stowarzyszenie rozpoczęło uprawę winorośli szlachetnych na wino. Wino także robili. Mieli i białe i czerwone i cały sprzęt potrzebny do winifikacji. Z czasem chęci opadły, a piękna mała winniczka podupadła. Na to wszystko oczywiście ja musiałem całkiem przypadkowo wpaść poprzedniego roku....
Poprzedniego roku drzewka jeszcze były. W tym roku jak tam przyjechałem wszystko było już wykarczowane. Jakby w ostatniej chwili mogłem pozbierać wszystkie pozostawione gałązki. Co z resztą uczyniłem. Wszystkie poprzycinałem i włożyłem do ukorzeniarki. Zrobiłem to jeszcze przed tegorocznymi lutowymi mrozami.
Na szybko wykonałem ukorzeniarkę ze styropianu. Wymiary tak jak prostokąt styropianu czyli 50 x 100 dno i większe boki. Mniejsze boki 50 x 50 cm. Związałem to deskami. Na dno na wysokość ok 7-10 cm wysypałem pierwszą warstwę ziemi zmieszanej z piaskiem. Na tę warstwę ułożyłem matę grzewczą. Ważna sprawa. Chodzi aby korzonki miały ciepło a pąki się nie śpieszyły ze wzrostem. Mata posiada termostat a temperatura zadana jest na wartość 28 st. C. Reszta powierzchni została wypełniona ziemią z piaskiem. Konstrukcja nie jest cudem inżynierii ani nie grzeszy pięknością ale jest prosta i skuteczna. Na koniec w późniejszym czasie dodałem jeszcze lampę do roślin. Światło jakie daje pozwala zastąpić słoneczko w zimowe krótkie dni. Skrzynie trzymam w garażu a jest ciężka i mam trudność z jej wyprowadzaniem na dwór w słoneczne dni.
![]() |
Ukorzeniarka nie jest trudna w wykonaniu. Największym kosztem była sama mata. Styropian, ziemia, piasek i deseczki za darmo. Sztobry także pozyskane bez kosztów. Tylko swój czas musiałem na to poświęcić.
Mata jest w wymiarach 50 x 150 (?) cm dokładnie nie pamiętam, ale wchodzi w konstrukcję bez przycinania.
Zaletami takiej ukorzeniarki jest jej prostota oraz możliwość wielokrotnego użycia. Na wiosnę gdy nasze sztobry staną się pełnowartościowymi sadzonkami rozbieramy konstrukcję. Ziemia się osypuje i powoli nasze małe winorośla możemy wyjmować bez strachu, że uszkodzimy młody system korzeniowy.
Elementy składamy w szopie do następnego roku i nowych sadzonek, Ziemi także nie wyrzucam.
Ziemia musi być przepuszczalna. Można ją zastąpić perlitem. Ja mam ziemię uniwersalną wymieszaną z piaskiem z rzeki na oko chyba 50/50. Na pewno jest tak, że jak podlewam to woda szybko wsiąka. Co do wody to nie ma obawy o zwarcie na macie. Tamtejszy drut oporowy jest dobrze zabezpieczony. W dnie oczywiście kilka dziurek zrobiłem dla pewności, że nadmiar wody spłynie na podłogę.
Podlewam regularnie. Doglądam codziennie. Usuwam nadmiar pąków i czekam. Niech powoli rosną!
Mamy 15.04.2021 roku. Powoli myślę o sadzeniu do gruntu na swoje siedliska. Mam chwilę aby się podzielić z Wami kilkoma uwagami:
po 1 uważajcie na ilość wody! Podlewanie regularne nie oznacza codziennie a nawet nie oznacza często. Trzeba podlewać ale za duża ilość wody może spowodować, że korzenie zgniją a młoda roślinka umrze.
po 2 usuwałem zawiązujące się kwiatostany. Nie jest w momencie ukorzeniania naszym priorytetem kwiatostan a co za tym idzie później owoc. Owoców oczekujmy za trzy lata. Teraz najważniejsze są korzenie i ich rozwój.
po 3 temperatura maty grzewczej zaczynam od 28 st C ale dziś już zbliżam się do 20 st C. I pewnie jeszcze obniżę jak przyjdzie czas do przesadzania. Działanie takie ma na celu uniknięcie szoku termicznego po przesadzeniu do gruntu.
po 4 termin. Tu należy podkreślić, że moje ukorzenianie nastąpiło za wcześnie. Może należy to ująć inaczej, że moje sadzenie sztobrów było za wczesne. Sztobry należy sadzić w okolicy świąt wielkanocnych. Tuż przed lub tuż po nich.
po 5 ukorzenianie powinno trwać ok 3 tygodnie. Po tym czasie powinny się już wykształcić korzonki. Młode winorośle można już przesadzać do doniczek. Doniczki powinny być głębokie i długie. Wykonanie takiej operacji pomaga w wynoszeniu do słońca i hartowaniu roślin.
Moja ukorzeniarka po ponad miesiącu. Duża ilość sztobrów rośnie. Nie liczne uschły. Widać także znaczną różnicę w tempie rozwoju. Są takie które mają duże liście i łodygi no i przykrywają swoim rozmiarem te mniejsze. Te mniejsze też są i też rosną a są i takie u których pąki widać, że dopiero się budzą.
Oczywiście należy dodać że kilka sztobrów dosadziłem w pół czasie, że się tak wyrażę. Są to roślinki te w dolnej części zdjęcia. Nic nie stoi na przeszkodzie aby dosadzać kolejne. Wiąże się to jednak z różnym czasem dojrzewania a to może się odbić na naszym planowaniu. Może się zatem okazać że chcemy już część sadzić do gruntu i należy ukorzeniarkę rozebrać a tu mamy sytuację, że część sztobrów jeszcze potrzebuje czasu dla rozwoju systemu korzeniowego.
Niecierpliwie oczekuję chwili gdy sprawdzę jak te korzonki urosły. Za tydzień sadzimy do gruntu. Relację zdam na pewno!



Komentarze
Prześlij komentarz